Naszą witrynę przegląda teraz 65 gości 

Zaloguj się



Człowiek pod władzą despotyzmu. Rozważ problem odwołując się do sceny „Sen Senatora” oraz innych wybranych fragmentów „Dziadów” cz. III Adama Mickiewicza. PDF Drukuj Email
Ocena użytkowników: / 4
SłabyŚwietny 
Człowiek pod władzą despotyzmu. Rozważ problem odwołując się do sceny ?Sen Senatora? oraz innych wybranych fragmentów ?Dziadów? cz. III Adama Mickiewicza.

Aby móc w pełni zrozumieć temat rozważań rozpocznę od wyjaśnienia czym jest ?despotyzm?.
Otóż pojęcie to znane było już ludom starożytnym, które dały podwaliny współczesnym cywilizacjom. Pierwotnie ta forma rządów polegała na skupieniu władzy i funkcji kapłana w rękach regenta, będącego pośrednikiem między bogami a ludźmi (była to tzw. despotia teokratyczna, od gr. ?theos? czyli bóg). Z czasem jednak ten rodzaj rządów uległ zmianie. W encyklopedii PWN ?despotyzm? przedstawiany jest jako forma nieograniczonej i bezwzględnej władzy jednostki (z gr. ?depotes? czyli pan, władca) opierającej się na dyktaturze, przemocy, terrorze, samowoli, tyranii w stosunku do otoczenia i potencjalnych wrogów oraz nieprzestrzeganie żadnych praw.
Niejednokrotnie problematykę despotyzmu poruszano w literaturze. ?Dziady? cz. III Adama Mickiewicza są utworem obrazującym powyższy problem.
Zjawisko to jest obecne w wielu scenach. Już w ?Przedmowie? autor przyrównuje dolę Narodu Polskiego do Chrystusa prześladowanego przez Heroda (ten typ męczeństwa Polaków nazywamy martyrologią). Ekwiwalentem Heroda jest Aleksander I- car Rosji. Tak samo jak jego biblijne odbicie chce on zgładzić uciążliwe źródło problemów. Skazuje on ludzi zamieszkujących ziemie zaboru rosyjskiego na tortury, zsyłki na Sybir, ciągłe prześladowania a w tym kontrolę życia prywatnego.
Unicestwienie Polaków jest nadrzędnym celem jakim obrał Aleksander I. Aby móc go w pełni zrealizować potrzebował wiernych i oddanych mu podwładnych. Wszyscy urzędnicy skupieni wokół cara byli tak jak on fałszywi, bezwzględni, dbali tylko o swoje dobro. Nienawidzili oni swego władcy. Jedną z takich osób był Senator Nowosilcow, czego świadectwem jest scena VI pt. ?Sen Senatora?.
Ludzie żyjący w dobie romantyzmu twierdzili, że podczas snu ujawnia się prawdziwe odbicie człowieka. Współcześnie wiemy, że sen to ważna czynność przynosząca odpoczynek i ukojenie zarówno fizyczne jak i psychiczne. Jednak noc przynosi czasem koszmary?
Nowosilcow w scenie VI pogrążony jest w marzeniach sennych. Śni mu się, iż jest zausznikiem cara, spływają na niego liczne zaszczyty i łaska władcy: ?Ha! Ha! Ha!- Rubli sto tysięcy. Order!- Gdzie lokaj? Przypnij tu! Tytuł książęcy!?.
W łaski despoty senator wkupił się poprzez naśladowanie cara, będąc: podstępnym, okrutnym oraz bezdusznym w stosunku do Polaków. Zajęcie tak wysokiego stanowiska w państwie wzbudzało w Nowosilcowie poczucie wyższości.
Zausznicy Senatora: Pelikan, Doktor i Lokaj wierzą, że uchronią się przed prześladowaniami ze strony ich zwierzchnika poprzez okazywanie zupełnego oddania. W rzeczywistości jednak nienawidzili go, a poprzez ukłony próbowali się wkupić w jego łaski i zdobyć przychylność. Nowosilcow wiedział o tym a jednak wywoływało to w nim uczucie pychy i dumy: ?Nienawidza mnie wszyscy, kłaniają się, boją?. Satysfakcję sprawiają mu szemrania i pokątne spojrzenia podwładnych.
Sen ten byłby piękny, gdyby nie fakt, że kosztem Nowosilcowa postanowiły zabawić się dwa diabły. Początkowo, jak już zostało ukazane, podsycały one pychę i próżność senatora, lecz potem sen Senatora przybrał przeciwny zwrot: car odwraca się od niego. Aleksander I w jednej chwili pozbawił go wszystkiego. To zdarzenie przepełnia Nowosilcowa trwogą o własna przyszłość. W ten sposób czorty dręczą duszę Senatora aż do świtu.
Despotyzm Nowosilcowa można dostrzec choćby w historii syna pani Rollison. Matka tego chłopca była niewidoma. Syn był jedyna osobą, która jej pomagała. Został on aresztowany. Więziono go i poddawano licznym torturom. Pani Rollison nie mogąc już dłużej znieść tej świadomości spotkała się z Nowosilcowem. Prosiła o uniewinnienie młodzieńca, jednak Senator twierdził, że nic nie wie o jej synu, lecz obiecał pamiętać o tej sprawie. Gdy tylko pani Rollison opuściła gabinet Nowosilcowa, obłudny Senator ujawnił swoją okrutną i bezwzględną twarz: obmyślił plan, by w celi chłopca otworzyć okno i w ten sposób sprowokować go do popełnienia samobójstwa. Gdyby jednak młody Rollison tego nie zrobił, miano pomóc mu w ukróceniu życia. Poprzez tą scenę możemy dostrzec, że Nowosilcow nie liczy się z cierpieniem i potrzebami zwykłych ludzi.
Z tematem prześladowań Narodu Polskiego możemy zetknąć się w scenie I (tzw. ?scenie więziennej?). Rozgrywa się ona w Wigilię Bożego Narodzenia. Aresztanci spotykają się w jednej z cel i opowiadają o wydarzeniach mających związek z represjami carskimi wobec Polaków. Pierwszy swoją historię opowiada Żegota. Zwraca on szczególną uwagę na bezpodstawność śledztwa i oskarżeń, wymuszanie pewnych zachowań tylko po to, by człowiek przyznał się do zarzucanych mu czynów. Kolejną historię opowiada Jan Sobolewski, który był świadkiem wywózki na Sybir nawet 10-lernich dzieci. Następna historia opowiada o losach Wasilewskiego. Został on bestialsko pobity przez ludzi cara i wrzucony na kibitkę. Nikt nie zważał na to, że mógł on w każdej chwili skonać.
W scenie VIII (?salon warszawski?) został ukazany obraz społeczeństwa polskiego. Jest ono reprezentowane przez dwa środowiska: ?towarzystwo stolikowe? i ?towarzystwo przy drzwiach?. Przedstawicielom obu środowisk zostaje przedstawiona historia Cisowskiego. Został on aresztowany przez tajna policję, która starała się upozorować jego śmierć. Cisowskiego przez pięć lat więziono, torturowano i przesłuchiwano. Jednak działania te nie przyniosły efektów i Cisowski został zwolniony z więzienia. Nieludzkie traktowanie jakiemu poddano tego człowieka spowodowało jego zezwierzęcenie.
?Towarzystwo stolikowe? reprezentowane jest przez polską arystokrację, poetów i generałów. Najważniejszą sprawą dla nich jest nieobecność Nowosilcowa w Warszawie, bowiem nikt nie organizował tak wspaniałych bali jak on. Zdają oni sobie doskonale sprawę z represjonowania Polaków, jednak nie poruszają tego tematu uważając, że w ten sposób osiągają bezpieczeństwo. Są lojalni wobec cara a nie wobec Narodu. Nie podejmują temetu Cisowskiego, bowiem nie chcą podzielić jego losu. Można pokusić się o stwierdzenie, że ludzie z tego towarzystwa są sprzedawczykami względnej moralności.
?Towarzystwo przy drzwiach? jest reprezentowane przez ludzi młodych, świadomych sytuacji kraju, którzy jednak w porównaniu z ?towarzystwem stolikowym? są gotowi na wszelkie poświęcenie za ojczyznę. Zdają oni sobie doskonale sprawę, że Nowosilcow jest katem Polaków, i że należy zrobić wszystko aby przeciwstawić się jego panowaniu. Wypowiedź Wysockiego: ?Nasz naród jak lawa, z wierzchu zimna i twarda, sucha i plugawa, lecz wewnętrznego ognia sto lat nie wyziębi; Plwajmy na tę skorupę, zstąpmy do głębi? świadczy o tym, że w społeczeństwie istnieje wyraźny podział na tych, dla których ojczyzna ma wartość nadrzędną i na tych, dla których nie ma ona żadnego znaczenia.
W ?Ustępie? odnajdujemy refleksje na temat despotyzmu. Są one przedstawione z perspektywy pielgrzyma. Dominują w nim negatywne emocje. Można przypuszczać, że postać pielgrzyma jest analogią do samego Mickiewicza, który w 1824r. został zesłany w głąb Rosji za działalność w Towarzystwie Filaretów. Szczególny nacisk na ukazanie despotyzmu carskiego odnajdujemy w kilku fragmentach.
Jednym z nich jest ?Droga do Rosji?. Rosja ukazana jest w nim jako kraina przemocy i tyranii. Ludzie tam zesłani nie przejawiają chęci życia, są wręcz otępiali. Atrybutem tej krainy są kibitki. Rosjanie są dręczeni i uciskani przez swojego władcę.
Kolejnym fragmentem są ?Przedmieścia stolicy?. Jest w nim mowa o Petersburgu. W tym fragmencie pada stwierdzenie, że piękne budowle zostały wzniesione dzięki niewolniczej pracy. Bardzo zbliżony obraz miasta został ukazany we fragmencie ?Petersburg?. Opisane w nim zostało powstanie ?Paryża Północy?. Przy jego budowie wykorzystywani było chłopi, z których znaczna część straciła życie.
We fragmencie ?Przegląd wojsk? car przedstawiany jest jako uosobienie zła. Ma on ?militarny stosunek do ludzi? i kultywuje on wojskowy charakter państwa a jego atrybutami stają się: szabla, biczyk i mundur. Człowiek postrzegany jest jako przedmiot a nie podmiot. W wyniku silnego mrozu podczas przeglądu wojska umierało nawet dwadzieścia osób. Car wyznaje zasadę, że ?ważniejszy jest koń niż człowiek?. W Rosji oprócz uprzedmiotowienia człowieka panuje jeszcze mania wielkości. Należy pokazać wszystko, co może wzbudzić szacunek (ordery, piękne mundury).
W ?Ustępie? do III cz. ?Dziadów? podmiot zwraca szczególną uwagę na pojęcia despotyzmu i przedstawienie prawdziwego obraz Rosji. Car staje się synonimem zła. Zarówno Aleksander I jak i społeczeństwo rosyjskie porównane jest do: ?ścierwa?, ?pająków?, ?szarańczy?, ?kokietki? czy ?pluskwy?. Pielgrzym lituje się, współczuje a jednocześnie pogardza tym społeczeństwem, ludźmi którzy są bezmyślni, fanatyczni, bezkrytyczni.
Obsesja posiadania władzy nad innymi dotyka nie tylko wysoko postawionych osób, ale także zwykłych ludzi. Dowód na to mamy w ?Małej improwizacji? oraz ?Wielkiem improwizacji? (?improwizacja?- z łac. improvisus, czyli nieprzewidywalny, nieoczekiwany). Pojawia się w nich postać Konrada. Stanowi on symbol uciemiężenia Narody Polskiego. Jest on zdania, że jedyną istotą z którą może rozmawiać jest Bóg, gdyż tylko On może go zrozumieć. Jednocześnie stawia się ponad Bogiem. Konrad uważa, że jego pieśń jest doskonalsza i nieśmiertelna. Żąda on ?rządu dusz?, bowiem chce mieć władzę nad światem. Walka pomiędzy Konradem a Bogiem rozgrywa się w sferze metafizycznej. Konrad jest gotów poświęcić wszystko i wszystkich dla osiągnięcia celu. Oskarża Boga o opieszałość w działaniu i niezrozumienie sytuacji w jakiej znalazł się Naród Polski: ?Głupiec co nazwał Ciebie miłością, Ty jesteś tylko mądrością?. Tym samym stwierdza, że Bóg kieruje się tylko rozumem, natomiast on będzie kierował się sercem w przewodnictwie Narodowi Polskiemu .
Konrad porusza także problem teodycei, czyli sprawiedliwości Boga (od łac. ?theosdicea?; theos- bóg, dices- sprawiedliwy). Słowami: ?Teraz duszą jak w moją Ojczyznę wliczony, ciałem połknąłem jej duszę ja i Ojczyzna to jedno. Nazywam się Milion bo za miliony kocham i cierpię katusze?, Konrad stwierdza, że utożsamia się z cierpiącym społeczeństwem, jednocześnie zarzucając Bogu nieczułość i brak zainteresowania.
Adam Mickiewicz ukazał w swym dziele despotyzm z różnych perspektyw: począwszy od narody poddanego prześladowaniom aż po osobę Aleksandra I. III cz. ?Dziadów? znakomicie obrazuje niebezpieczeństwo jakim jest absolutyzm i dyktatura jednostki: człowiek pod ich wpływem staje się bezdusznym materialistą i karierowiczem. Zatraca on wartości duchowe i moralne. Jedynie przed czym odczuwa respekt to utrata władzy.

praca oceniona przez polonistę jednego z najlepszych liceów w sz-inie na 4 :)